Platon : 7 zaskakujących twierdzeń o edukacji

Dariusz Zalewski
19-09-2020

7 min

Jakie poglądy na wychowanie miał Platon? Przedstawiam tylko wybrane poglądy, które mnie szczególnie zaciekawiły. Niekoniecznie zgodziłby się z nimi tzw. „współczesny człowiek”

1. Muzyka i gimnastyka

Najważniejsze dla edukacji są te dwa obszary kształcenia. Z tym, że muzykę należy rozumieć szerzej, jako formowanie w kontekście konkretnych muz. W efekcie chodzi bardziej o wychowanie literacko-muzyczne (duchowe), które daje mądrość i ogólną ogładę.

Gimnastyka (wychowanie fizyczne) jako taka ma służyć hartowaniu ducha i wzmacnianiu męstwa . Dodatkowo wraz z dietą powinna pomóc w utrzymaniu dobrej kondycji zdrowotnej.

Wychowanie “muzyczne” należy odpowiednio zbalansować z gimnastyką. Im więcej wychowania fizycznego kosztem duchowego, tym bardziej człowiek staje się gburowarty, nieokrzesany, na przykład zamiast rzeczowej dyskusji wybiera rozwiązania siłowe.

Jeśli zaś zaaplikujemy zbyt dużo “muzyki” to wyjdzie nam człowiek miękki, przewrażliwiony, któremu zabraknie odwagi w ważnych momentach życiowych.

2. Lekarze i sędziowie, a wychowanie

Platon żartobliwie powiada, że celem paidei jest pozbawienie pracy lekarzy i sędziów. Odpowiednia gimnastyka, połączona z dietą sprawi, że ludzie będą zdrowi, a tym samym lekarze zbędni.

Podobnie, jeśli ukształtujemy zdrowe moralnie społeczeństwo, to sędziowie stracą podstawę swego funkcjonowania.

Jednak dopóki wychowanie nie jest doskonałe, dopóty lekarze i sędziowie mają się dobrze.

3. W zdrowym duchu zdrowe ciało

Autor „Państwa” zauważa, że powiedzenie “w zdrowym ciele zdrowy duch” jest nietrafne. Zdrowe ciało wcale nie świadczy o zdrowiu ducha.

Weźmy chociażby współczesny świat nastawiony na propagowanie tzw. zdrowego stylu życia. Czy zawsze idzie za nim zdrowie duchowe (moralne)? Pytanie oczywiście retoryczne.

Wysportowane, odchudzone, zdrowe ciało, nie warunkuje pojawienia się zdrowego ducha. Choć oczywiście nie ma w nim nic złego, wręcz przeciwnie – o zdrowie powinniśmy dbać.

Jednak mimo wszystko to zdrowy duch powinien pokierować roztropnie ciałem i wygenerować jego zdrowie. Ale i tak nie jest to warunek konieczny ludzkiego szczęścia.

Czyż w chorym ciele nie może być zdrowego ducha? Przecież chrześcijaństwo ma nam - między innymi - pomóc zachować optymizm, nadzieję, nawet w obliczu choroby i śmierci.

4. Mody muzyczne zmieniają społeczeństwa

Muzyka ma duży wpływ na funkcjonowanie społeczeństw i wychowanie młodzieży. Platon ustalił dwie starogreckie tonacje muzyczne, które są budujące i sprzyjające – jakbyśmy dziś powiedzieli - „wartościowej edukacji”, a odrzucił wiele wówczas modnych, które uważał za niekorzystne z wychowawczego punktu widzenia.

Co ciekawe, Arystoteles polemizował z nim uważając, że np. tonacja frygijska (preferowana przez Platona) nie nadaje się dla młodzieży.

Generalnie nowe mody w muzyce zwiastują rewolucyjne zmiany w mentalności ludzi, obyczajach, co później daje przerzuty na prawodawstwo i tym samym zmienia życie wielu osób.

Oczywiście, to zjawisko można odnieść szerzej do sztuki. Niemniej Platon akcentował muzykę.

Czy nie ma w tym poglądzie zdrowej intuicji? Czy za rewolucje kulturowe ostatnich dziesięcioleci nie odpowiadają – przynajmniej w jakimś stopniu – muzyczne mody, które wpływały na sposób życia i myślenia młodych ludzi?

5. Cenzurowanie poetów

Platon nie wahał się krytykować i cenzurować Homera. Jego poezja miała mieć negatywny wpływ na młodzież. Fragmenty gloryfikujące w jakiś sposób lenistwo, opilstwo, jawną niesprawiedliwość, czy sugerujące okrucieństwo i niesprawiedliwość bogów nie nadają się wg niego do szkolnych czytanek.

W tym sensie poeci mieli deprawować młodzież, dlatego należało ich reglamentować lub – mówiąc wprost – cenzurować.

6. Wychowanie ponad wszystko

Rola wychowania w dziełach Platona daje do myślenia. Można powiedzieć, że jest to najważniejsze zadanie człowieka. Ściślej pisząc – państwa, bo w jego koncepcji państwo pełni szczególną rolę. Nie podejmując jednak wątków politycznych tej pracy (z którymi niejednokrotnie trudno się zgodzić) tak mocne wyakcentowanie paidei musi zaskakiwać.

Wychowanie nie jest jednym z wielu, ważnych zadań, ale jest zadaniem najważniejszym, któremu wszystko inne musi zostać podporządkowane. Z platońskiej perspektywy nawet spory prawne pozbawione są głębszego sensu, bo jeśli wychowanie będzie dobrze ustawione, nie będzie kwestii łamania prawa.

Jak daleko idzie autor „Państwa” w gloryfikowaniu paidei niech świadczy fakt, że nawet na politykę zagraniczną największy wpływ ma ponoć …. sposób wykładania “muzyki”. Bo jeśli ludzie będą prawi i odważni - bez problemu obronią swoje państwo, a jeśli źli i słabi moralnie – państwo będzie słabe.

Oczywiście jest w tym sporo idealizmu, ale gdyby o wiele więcej uwagi poświęcać dobremu, nie zideologizowanemu wychowaniu, niewątpliwie wielu współczesnych problemów społecznych moglibyśmy uniknąć.

7. Na pełny etat

Filozofowie i strażnicy w „Państwie” właściwie cały czas poświęcają na samodoskonalenie. Ważne – oni go mają, nie muszą się martwić o życie. Tak czy inaczej jest to cenna wskazówka dla nas.

Ludzie zazwyczaj traktują wychowanie jako coś równoległego do życia. Dorośli robią swoje, chodzą do pracy, a przy okazji, w wolnym czasie, wychowują dzieci.

Efekty takiej paidei są generalnie mizerne. Na przykład wielu konserwatywnych rodziców musi zderzyć się z buntem dorastających synów i córek, słabych psychicznie i łatwo przejmujących modne, „światowe” poglądy.

Ale czemu się dziwić? Kto dzisiaj wychowuje do męstwa, wytrwałości, roztropności, czystości i to nie „przy okazji”, ale na pełny etat, czyli 8 godzin dziennie?

Platon był świadomy, że doskonalenie człowieka wymaga koncentracji na tym zadaniu i poświęceniu mu odpowiedniej ilości czasu. Szczególnie ci, którzy mają kierować państwem muszą być właściwie udysponowani.

Niektóre warstwy społeczne nie mogą sobie na to pozwolić. Rolnicy i rzemieślnicy zajmują się przez cały dzień pracą na utrzymanie („groszoroby”) i nie mają czasu na własne doskonalenie.

Generalnie prawda jest taka, że większości ludzi w różnych epokach zajmowała się zarabianiem na życie, a nie koncentrowaniem na wychowywaniu dzieci czy doskonaleniu swojego charakteru. W dużej mierze wynika to po prostu z życiowych realiów, ale jest również związane z ustrojem społeczno-gospodarczym.

Wiele osób była świadoma tych ograniczeń i oddawała dzieci na wychowanie innym (rycerzom, nauczycielom-mędrcom itp.). Namiastką tego jest kształcenie publiczne czy prywatne, ale z różnych przyczyn nie spełnia ono swoich klasycznych funkcji.